cherry berry thoughts
Dec
23rd
Fri

przygnębiający fakt. pewnej bezsilności. wynikającej z perfidnej obłudy. chorego
umysłu i zepsucia moralnego. na łzy nie ma już miejsca. cierpienie powoli drąży kanały w sercu. pozostawiając trwałą bliznę. gromadzona złość. niegodność. obrona. i atak. bo mało jeszcze mamy bólu. bo mało jeszcze nieszczęść nas spotkało. najlepiej zaszyć usta i pocichu śpiewać melodie w głowie. aby doznać ukojenia duszy. ciało już nie słucha. choć pragnienia są duże. marzenia. oczywiście te nierealne. w walce nie możemy być sami. i nie będziemy. nie poddamy się. rosnącej dwulicowości. bez przyzwolenia. parodia dnia wczorajszego. bo dzisiejszy żyje jeszcze nadzieją. na odmianę? na skruchę? na człowieczeństwo? trudno wytrwać. trudno milczeć. na te obrzydliwe słowa. pierwotne instynkty nie dają spać. skulone sumienie. czarne poczynania. w jakże białe dni. bez wstydu. zażenowania. bez miłości. tutaj jej nie znajdziemy już.

Sep
10th
Sat

cichy szelest na moich ramionach. dreszcze zieleni i śpiewu chmur. zapach porannego prześcieradła. otulonych zmysłów. w ciepłe dni wrześniowego przemijania. jak cudnie odetchnąć niebem. gdy czekam na spełnienie zwykłych chwil. tych wyśnionych przedpołudniem. zajadając kruche rogaliki. bo piękniejsze słowa się stają. kiedy liczysz znikające myśli. o białych marzeniach. i jagodowym zmierzchu.

Aug
15th
Mon

zamglone ulice. w kolorowych myślach. kłębiące tłumy. przechodnich kroków. historii niedopowiedzianych. pełnych spełnionych słów. o zabarwieniu szczerych piosenek. w oczekiwaniu na następny poranek. by czekał na nas spokojny oddech. malinowych wzruszeń. i słodkich łez.
szczęścia. na ramieniu.

Jul
13th
Wed
Mar
27th
Sun

kładąc się na morzu melodii. zamykam oczy. wsłuchuje się w każdą nutę. a palcami wybijam rytm. kolejnych zaskakujących dni. czasem podśpiewuje natchnienia minionej nocy. przy akompaniamencie fortepianowych uderzeń losu.  oddech staje się pauzą. a myśli najtrudniejszą ze wszystkim gam.  te dźwięki wprawiają w waniliowy nastrój zakurzonej klawiatury. wielu zapytań. wielu nieodpowiedzi. bo przejmuję się. za bardzo. każdym tonem. wybrzmiewającym głucho przy opuszczonych powiekach. ambicji. i odpowiedzialności. tej nieprzymuszonej wdzięczności. za każdą sekundę utworu.